Jak „rozgadać” uczniów, a jednocześnie wprowadzić element zabawy do zajęć jpjo? Niech potoczą się kości! Ale nie takie zwykłe, z oczkami – niech to będą kości opowieści.
Moje
pierwsze kości opowieści to oryginalne Story Cubes, zestaw
podstawowy. Później, żeby wprowadzić więcej czasowników i
zaproponować rozmowę o hobby i sportach, dokupiłam zestaw
sportowy. Kości z różnymi obrazkami są również dostępne w
wielu sklepach, np. Flying Tiger. Można także wykonać własną
pomoc dydaktyczną, angażując w pracę uczestników zajęć lub
małe rączki domowych pomocników.

Do
wykonania projektu będą potrzebne zwykłe kości do gry, które
możemy kupić osobno lub wyjąć z dowolnej planszówki. Poza nimi
potrzebne będą małe naklejki, często w gotowych zestawach w
sklepach lub takie, których nasze „prywatne” dzieci nie
wykorzystały w książeczkach do wyklejania. Wystarczy je umieścić
na ściankach kości i gotowe!
Tak
przygotowane kości uczniowie wykorzystają jako podstawę historii
do opowiedzenia. Zasady ustalamy sami: dzieci mogą wyrzucić
wszystkie kości naraz, ułożyć w wybranej przez siebie lub losowej
kolejności i opowiedzieć, co się stało. Mogą też jednorazowo
rzucać tylko jedną kostką. Kilka osób może też tworzyć wspólną
opowieść, rzucając naprzemiennie. Nauczyciel może też wskazać,
ile zdań tworzy uczeń do jednego obrazka. Najważniejsze, żeby
wydarzenia tego opowiadania kojarzyły się z wylosowanymi na
kostkach symbolami.
Opowiadanie
historii na podstawie kości opowieści pobudza wyobraźnię dzieci,
motywuje do ćwiczenia czasowników, koniugacji, czasów, tworzenia
poprawnych gramatycznie zdań. Ale, co najważniejsze, wprowadza
dynamikę do zajęć przy szkolnej ławce i element zabawy do dość
poważnej rzeczywistości szkolnej :)
Poniżej
instrukcja wykonania własnych kości opowieści.




